Dr Gonzalo Pena Tamez (tłum. A.Szachewicz) | Odsłony: 7173

Obecnie astrologia jest jak fizyka przed Newtonem. Jak wszyscy wiemy, Klaudiusz Ptolemenusz (II w. n.e.) skompilował astronomię i fizykę (w swoim Almagestusie) oraz astrologię (w swoim Tetrabiblos) w swoim czasie. Minęło 15 wieków, aż geniusz matematyczny, Izaak Newton, pojawił się w scenariuszu, by sprawić, że możliwe było nadejście wieku fizyki, a nawet wszystkich nauk, dzięki jego nieskończenie małemu rachunkowi zastosowanemu do dynamiki. Nowy rachunek różniczkowy oznaczał prawdziwy epistemologiczny skok, przynoszący pełną dokładność, gdziekolwiek byłby zastosowany. Natychmiast umożliwił wyliczenie dokładnych efemeryd.

Obiektywna mechanika niebieska oznaczała, że teraz nauka ma przed sobą prawdziwe twierdzenia o ciałach niebieskich. Świątynia nauki po raz pierwszy miała w sobie trochę prawdy, zatem możemy wejść i oddać cześć. Ten sam rachunek może być zastosowany do przewidywania ruchu kuli armatniej oraz zachowania materiału czy systemu energetycznego każdego rodzaju. Zatem nowe narzędzie matematyczne, które umożliwiło powstanie nauki, przyniosło wszystkie inżynieryjne i techniczne zastosowania, które ukształtowały nasz świat takim, jaki jest obecnie. Ponieważ nowa matematyka umożliwiła zajmowanie się ruchem, a ruch był wszędzie: ciepło było ruchem atomów, a zatem można było zająć się termodynamiką. Lecz astrologia ciągle czeka na swojego Newtona, który ma nadejść i dać odpowiedni matematyczny sposób do zajmowania się relacjami, które umożliwią precyzyjne przewidywanie przyszłych wydarzeń.

Tak jak przed narodzeniem się wielkiego religijnego awatara pojawiało się wielu mniejszych proroków głoszących jego nadejście, tak wiele mniejszych genialnych umysłów przyszło, by użyźnić pole, co umożliwi gigantyczny przełom, jak Newtona, by ukształtować nowy paradygmat. Matematyka bada relacje ogólnie, jako powiązania pomiędzy układami. Astrologia studiuje relacje istniejące pomiędzy właściwościami tego, co się zdarza na świecie z jednej strony, a układami w ruchach ciał niebieskich z drugiej. Potrzebujemy odpowiedniej matematyki do kodyfikowania i posługiwania się tymi relacjami symbolicznie i algebraicznie, by wydobyć ich znaczenia. Fakt, że oprócz najbardziej oczywistych przykładów pośredniego fizycznego wpływu, Słońca i Księżyca, w przypadku większej ilości innych ciał astronomicznych ich astrologiczna korelacja ze sposobem, w jaki doświadczamy rzeczywistości tutaj w tym świecie jest synchroniczna i nie powiązana fizycznie, nie znaczy wcale, że tych relacji nie można ująć matematycznie z najwyższą precyzją. Musimy po prostu zmatematyzować nasz system, jeżeli chcemy pójść dalej. Aksjomaty astrologiczne pozwalają astrologowi prognostykowi trwać w przekonaniu, że wszystko można przewidzieć ilościowo co do przyszłości z dokładnością zbliżoną do nieskończoności, co jest funkcją umiejętności matematycznych osoby liczącej; nie tylko długość czyjegoś życia, poprzez algorytm taki jak alkahoda, lecz nawet następnego zwycięzcę w jakiejś loterii. Nauka nie rozumie astrologii, ponieważ nie rozumie szansy, ani prawdziwej hierarchii pozornej przypadkowości, poza prawdopodobieństwem i statystyką. Nauka umiejscawia chaos nad Kosmosem, lecz tutaj astrolog wie lepiej. Pojemność poziomu uranicznego pokonująca neptuniczną nieprzewidywalność ilościową da naukowcom kolejną wielką nauczkę. Szansę należy wykorzystać nie poprzez prawdopodobieństwo i statystykę, lecz przez algebrę i rachunek. Ponieważ jest jasne, że rządzący paradygmat określający, że liczba, która wygrywa w jakimś poszczególnym losowaniu w loterii nie zależy od zwycięzcy poprzedniego losowania tej samej gry, myli się. Wszystko, co trzeba zrobić, to zdobyć zaawansowaną naukowo maszynę do liczenia i podać jej serie zwycięzców kolejnych losowań danej loterii i po zmodulowaniu sekwencji w module o 360 stopniach, sprawdzić sekwencję pierwszych różnic pomiędzy sąsiednimi zwycięzcami. Wkrótce zaczniecie odkrywać elementy stałe i prawidła gry. Stosowanie jakich kroków algebraicznych i pewnych stałych doprowadzi was konsekwentnie od poprzedniego do następnego zwycięzcy. To nie ma sensu dla nauki, ponieważ nauka nie rozumie jeszcze, że loterie nie są procesami stochastycznymi.

Astrologii brakuje właściwego matematycznego narzędzia, by kodyfikować rzeczywistość i być w stanie przewidywać ją dokładnie. My, astrologowie zorientowani na przewidywanie, świadomi problemu zajmowania się matematycznie istotnymi relacjami, możemy tylko użyźnić grunt i umożliwić nadejście Newtona astrologii. Nauka oznacza prawdziwą wiedzę, jakościową i ilościową. Zatem astrologia może być prawdziwą wiedzą, my po prostu potrzebujemy odpowiedniej matematyki, która sprawi, że będzie prawdziwa.

Dr Gonzalo Pena Tamez

tłum. Alicja Szachewicz
Kategoria: Artykuły
Back to Top